Chata na końcu świata

„Jest pewna przyjemność w bezdrożnych lasach;

Jest upojenie na samotnym wybrzeżu;

Jest społeczność, gdzie nie ma intruzów;

Przy głębokim morzu i muzyce jego szumu;

Nie człowieka kocham mniej, lecz Naturę bardziej.”

George Gordon Byron – Wędrówki Childe-Harolda

… Tu w Szczepanowicach na maleńkiej wsi odpoczywaliśmy i podziwialiśmy piękno przyrody . Można powiedzieć, że to tu zaczęliśmy  naszą podróż w czasie ponieważ cofamy się do lat przedwojennych.   W klimat epoki wprowadza nas mała chatka, którą  wynajmuje gościom  bardzo sympatyczna pani Grażyna. Do chatki doprowadza nas  ubita droga przy starej lipie. Stara studnia, płotek z lawendą i jej zapach  wydają się być czymś magicznym wkomponowane w krajobraz  chatki. Sam domek   z błękitnymi ościeżnicami  perfekcyjnie dopasował się do otoczenia. Wchodząc do środka zauważamy stary  kaflowy piec kuchenny, na którym    można gotować i piec pyszne placki z blachy. Kolejne  pomieszczenia to sypialnie ze starymi łóżkami,  wiekową skrzynią oraz komodą. Samo miejsce zaskoczyło nas  ciszą i spokojem a okolica zachęcała do wędrówek po lasach i zbierania borówek.   W czasie naszego pobytu  mieliśmy okazję kosztować pysznych pierogów z borówkami ręcznie robionych przez właścicielkę -panią Grażynę 🙂 Warto zabrać ze sobą rowery ponieważ trasy są tu malownicze i wręcz stworzone do jazdy rowerami. Również  czworonożni przyjaciele będą tu mile widziani. Milo  nasz psi kompan był szczęśliwy mogąc się wybiegać i spędzić z nami  trochę więcej czasu a my naprawdę odpoczęliśmy w tym cudownym miejscu.

Facebook Chaty -> https://web.facebook.com/na.koncu.swiata.chata/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *